Podłoga w starej przedwojennej kamienicy w Poznaniu. Inwestor kupił mieszkanie za ścianą i chciał połączyć podłogę wcześniej montowaną z podłogą w dokupionej części. Właściwie wykonanie takie podłogi stanowiło duże wyzwanie i pierwsza ekipa sobie nie poradziła z tym zadaniem. Ja byłem drugą ekipą z wyboru i podzieliliśmy zadanie na dwie części. Pierwszy etap było to zdemontowanie źle ułożonej podłogi z płyty OSB na legarach. W zasadzie odzyskaliśmy płytę w całości i część legarów. Podnosząc znacznie sztywność podkonstrukcji zwiększyliśmy ilość legarów dwukrotnie. Legary zostały wszystkie zamocowane do podciągów stalowych w stropie Kleina za pomocą wkrętów do metalu.
Przestrzeń międzylegarową wypełniliśmy starannie wełną mineralną i ułożyliśmy zdjęte płyty OSB. Na tak przygotowane podłożę ułożyliśmy parkiet klasyczny w kierunku jak w mieszkaniu obok i po wyszlifowaniu zaolejowaliśmy go olejem bezbarwnym.
Druga część to również wyzwanie. Po demontażu ścianki działowej poziom parkietów miał różnice do 3 cm i część zaniżona wymagała demontażu. Po wypoziomowaniu nowych legarów, ułożeniu wełny mineralnej jako izolacji i uzupełnieniu płyty OSB zamocowaliśmy parkiet wg rzędnej z pomieszczenia obok. Na całości ułożyliśmy parkiet i druga część również została wyszlifowana i wyolejowana.
Obecnie oba mieszkania (w sumie ok. 120 m2) stanowią jeden poziom i ciągłość wzoru w parkiecie. Trwałość parkietu oceniam na ponad 50 lat. Trwałość powierzchni olejowej na min. 20 lat